Zadłużone lokale

Czytasz wersję archiwalną tematu "Zadłużone lokale" z forum pl.regionalne.warszawa



Szuwaks - 16 Paź 2006, 09:26
Witam,

Jest przetarg na zadłużone lokale.
Jest ich 28.
Warunkiem przystąpienia jest spłata zadłużenia.
Nie rozumiem na jakiej podstawie żąda się od oferent sp łaty czyjegoś długu.
To jakieś cwaniactwo wysokiej klasy.
Miasto, jeśli ma roszczenia do poprzedniego najemcy powinno egzekwować je na
drodze prawnej, a lokal wynająć komu innemu bez takich warunków.

Zajrzyjcie sobie na ogłoszenie (uwaga MS Word)  i listę (uwaga MS Excel):
http://www.zgn.waw.pl/download/lokale/2006_10_02_ogloszenie_o_konkurs...
http://www.zgn.waw.pl/download/lokale/2006_10_02_lista_lokali_z_zadlu...




szerszen - 16 Paź 2006, 10:04

Nie rozumiem na jakiej podstawie żąda się od oferent sp łaty czyjegoś
długu.
To jakieś cwaniactwo wysokiej klasy.



szuwaks, ja rozumiem ze jest juz pozna godzina ;) ale czy tak trudno
poruszyc wyobraznia, ze np dlug jest niesciagalny?
powodow moze byc wiele
tymczasem w takim wypadku, ktos za korzystna cene bedzie mial lokal, czego
warunkiem jest splata zadluzenia i tyle, to samo dzieje sie w
spoldzielniach z mieszkaniami



Szuwaks - 16 Paź 2006, 11:09
Witam,

szuwaks, ja rozumiem ze jest juz pozna godzina ;) ale czy tak trudno
poruszyc wyobraznia, ze np dlug jest niesciagalny?
powodow moze byc wiele



Ty, szerszen, a co mnie obchodzi nieściągalność cudzych długów????
To są zbójeckie metody, a jak za dwa lata, urząd odzyska dług, bo np
komornik coś zajmie i sprzeda to ta kasa wróci do nowego najemcy?
Chyba jednak moja wyobraźnia mimo późnej pory jeszcze jest wydolna :)

tymczasem w takim wypadku, ktos za korzystna cene bedzie mial lokal, czego
warunkiem jest splata zadluzenia i tyle, to samo dzieje sie w
spoldzielniach z mieszkaniami



Nie przekonuje mnie to.
A wręcz nawet powoduje bezsilną złość.
Mały lokal (Nowy  Świat) na biuro, 21 m2, 20zl/m2 czyli 420 miesięcznie a
haracz za możliwość posiadania 21 653,62 zł.
To według Ciebie w porządku i normalna praktyka?



Artur 'futrzak' Maśląg - 16 Paź 2006, 11:13

(...)

szuwaks, ja rozumiem ze jest juz pozna godzina ;) ale czy tak trudno
poruszyc wyobraznia, ze np dlug jest niesciagalny?
powodow moze byc wiele



Ciekawa metoda - przyjrzałeś się czynszom i zadłużeniem do ściągnięcia?

tymczasem w takim wypadku, ktos za korzystna cene bedzie mial lokal,
czego warunkiem jest splata zadluzenia i tyle, to samo dzieje sie w
spoldzielniach z mieszkaniami



To jest próba przerzucenia kosztów na nowego najemcę, a jednocześnie
próba maskowania własnej niekompetencji. Takie leczenia syfa pudrem.




Artur 'futrzak' Maśląg - 16 Paź 2006, 11:16

(...)

Ty, szerszen, a co mnie obchodzi nieściągalność cudzych długów????
To są zbójeckie metody, a jak za dwa lata, urząd odzyska dług, bo np
komornik coś zajmie i sprzeda to ta kasa wróci do nowego najemcy?
Chyba jednak moja wyobraźnia mimo późnej pory jeszcze jest wydolna :)



Widzę, że podobnym torem się poruszamy ;)

Nie przekonuje mnie to.
A wręcz nawet powoduje bezsilną złość.
Mały lokal (Nowy  Świat) na biuro, 21 m2, 20zl/m2 czyli 420 miesięcznie
a haracz za możliwość posiadania 21 653,62 zł.
To według Ciebie w porządku i normalna praktyka?



Do tego wynajem na 3 lata.



kpawlak - 16 Paź 2006, 11:36

Witam,

| szuwaks, ja rozumiem ze jest juz pozna godzina ;) ale czy tak trudno
| poruszyc wyobraznia, ze np dlug jest niesciagalny?
| powodow moze byc wiele

Ty, szerszen, a co mnie obchodzi nieściągalność cudzych długów????



Witam!

Wy, Szuwaks - jestescie NIE-solidarni! Wy nie wiecie, ze w Warszawie
podleglej rzadom odwiecznie "szklannodomowego" Zolibo(')rza,
kontynuujacego tradycje pieknie-sanacyjnej idei zeromszczyzny - Wasze
PO-PiS-y sa absolutnie nie do akceptacji????

Wezcie sie i zlozcie samokrytyk_i_e... Wam tylko to juz pozostalo.
Znacie to wszak z czasow mlodosci Tolka i Jego Banana... ;)

Macie prze******* u wspolczesnych ratusznikow...

Uklony

kpawlak



Adam Pietrasiewicz - 16 Paź 2006, 12:29

Nie przekonuje mnie to.
A wręcz nawet powoduje bezsilną złość.
Mały lokal (Nowy  Świat) na biuro, 21 m2, 20zl/m2 czyli 420 miesięcznie  
a haracz za możliwość posiadania 21 653,62 zł.
To według Ciebie w porządku i normalna praktyka?



A czemu nie?

Czy KTOKOLWIEK jest do CZEGOKOLWIEK zmuszany?

Warunki są jasne i zrozumiałe.

Lokal na Nowym Świecie to niezła lokalizacja, a poza tym, jak komuś nie  
odpowiada, to nie weźmie... Jakoś nie rozumiem w czym problem....



camel - 16 Paź 2006, 13:51
On 2006-10-16 17:36:00 +0200, kpawlak

Witam!

Wy, Szuwaks - jestescie NIE-solidarni! Wy nie wiecie, ze w Warszawie
podleglej rzadom odwiecznie "szklannodomowego" Zolibo(')rza,
kontynuujacego tradycje pieknie-sanacyjnej idei zeromszczyzny - Wasze
PO-PiS-y sa absolutnie nie do akceptacji????

Wezcie sie i zlozcie samokrytyk_i_e... Wam tylko to juz pozostalo.
Znacie to wszak z czasow mlodosci Tolka i Jego Banana... ;)

Macie prze******* u wspolczesnych ratusznikow...



Boże! Co za bełk(ot)!

camel[OT]



Sierp - 16 Paź 2006, 15:34

Jest przetarg na zadłużone lokale.
Jest ich 28.
Warunkiem przystąpienia jest spłata zadłużenia.
Nie rozumiem na jakiej podstawie żąda się od oferent sp łaty czyjegoś
długu.
To jakieś cwaniactwo wysokiej klasy.
Miasto, jeśli ma roszczenia do poprzedniego najemcy powinno egzekwować
je na drodze prawnej, a lokal wynająć komu innemu bez takich warunków.



cos mi za wolno chodza linki i nie moge sciagnac, wiec nie wiem czy
chodzi o wynajmowanie czy kupienie mieszkan, ale generalnie jezeli
kupienie i splate tego zadluzenia, to IMHO nic w tym zlego
(o ile dobrze rozumiem, o czym ponizej)
Moi znajomi kupili mieszkanie zadluzone wlasnie. Warunkiem byla splata
zadluzenia. Przy czym calkowity koszt wygladal tak, ze powiedzmy
mieszkanie kosztowalo X, dlug wynosil Y (oczywiscie Y < X).
Nabywca musial zaplacic wlascicielowi budynku ów dlug (Y), natomiast
wlascicielowi mieszkania zaplacil X - Y, czyli cene mieszkania
pomniejszona o dlug. IMHO wsio OK z takim rozwiazaniem, dluznik
de facto ponosi koszt splaty dlugu, a nie nabywca a dluznik wychodzi
z czystym kontem tak po prostu

Sierp



Krzysztof Olszak - 16 Paź 2006, 15:57

Jest przetarg na zadłużone lokale.
Jest ich 28.
Warunkiem przystąpienia jest spłata zadłużenia.
Nie rozumiem na jakiej podstawie żąda się od oferent sp łaty czyjegoś
długu.
To jakieś cwaniactwo wysokiej klasy.



ZGN juz nie takie numery robil. Przynajmniej w Srodmiesciu.

Krzysztof



MC - 16 Paź 2006, 16:40

Ty, szerszen, a co mnie obchodzi nieściągalność cudzych długów????



Tyle samo co cudzy lokal. Nic.

To są zbójeckie metody, a jak za dwa lata, urząd odzyska dług, bo np
komornik coś zajmie i sprzeda to ta kasa wróci do nowego najemcy?



Dlaczego miałaby wracać? Wysokość długu potraktuj jako cenę wystawioną przez
urząd, co Cię obchodzi skąd się wzięła i jak została skonstruowana?

Chyba jednak moja wyobraźnia mimo późnej pory jeszcze jest wydolna :)



Słabo..

Mały lokal (Nowy  Świat) na biuro, 21 m2, 20zl/m2 czyli 420 miesięcznie a
haracz za możliwość posiadania 21 653,62 zł.
To według Ciebie w porządku i normalna praktyka?



Brakuje Ci wysokiego urzędu do ustalania sprawiedliwych cen? To już było.
Przecież nikt Ci nie każe wynajmować. Poszukaj sobie gdzieś taniej, a urząd
jak nie znajdzie jelenia to spuści z ceny. Nie rozumiem co Cię tak
bulwersuje. Widzisz w tym jakiś kant?



szerszen - 17 Paź 2006, 03:38





przyjzalem sie, ale nie mam porownania w stosunku do lokali
niezadluzonych, masz takie i mozesz powiedziec ze te ceny sa wyjatkowo
"zbojeckie"?

To jest próba przerzucenia kosztów na nowego najemcę, a jednocześnie
próba maskowania własnej niekompetencji. Takie leczenia syfa pudrem.



bzdyry wacpan opowiadasz, to proba zachowania "plynnosci finansowej" ;) a
w kazdym razie odzyskania kasy, ktora widac uznali juz za niedoodzyskania
i skad zalozenie o niekompetencji, bo co, nie moga odzyskac dlugu?
moze powinienes zostac "komornikiem" skoro jestes taki kompetentny i na
wszystko znalazlbys rade, swiat od razu bylby lepszy



szerszen - 17 Paź 2006, 03:47

Ty, szerszen, a co mnie obchodzi nieściągalność cudzych długów????




To są zbójeckie metody, a jak za dwa lata, urząd odzyska dług, bo np
komornik coś zajmie i sprzeda to ta kasa wróci do nowego najemcy?



a jesli nie odzyska, bo dluznik nie zyje to co?
idz do swojej spoldzielni zapewne tez bedziesz mial takie lokale, nie
zawsze udaje sie dlug odzyskac, i nie od razuy  taki zadluzony lokal w ten
sposob sie wystawia na sprzedaz/wynajem

Nie przekonuje mnie to.



nie musi, wystarczy ze przekonuje wlascicieli i zainteresowanych najmem

A wręcz nawet powoduje bezsilną złość.
Mały lokal (Nowy  Świat) na biuro, 21 m2, 20zl/m2 czyli 420 miesięcznie
a haracz za możliwość posiadania 21 653,62 zł.
To według Ciebie w porządku i normalna praktyka?



a czy ja chce go wynajac?
mnie to ani ziebi ani grzeje czy ktos za niego bedzie musial placic 420
czy 1420 miesiecznie, i czy aby go wynajac bedzie musial zaplacic 21 tys
czy 100tys, jednak jak sadze zainteresowani sie pewnie znajda i sens w tym
zobacza

powiedz mi jeszcze sprawdziles moze ile za taki lokal bedziesz musial
zaplacic jesli nie bedzie zadluzony?

pewnie nie, wiec teraz cos ci napisze, ja swoja kawalerke 26 metrow na
grochowie wynajalem za 900 miesiecznie plus liczniki, wynajela osoba
prywatna, jakbym sie uparl i szukal dalej mysle ze spokojnie wynajalbym za
1000

teraz sobie te 21 tysi podziel przez 36 miesiecy wychodzi okolo 600 zeta
plus te 420 daje troche ponad tysiac, za lokal w centrum miasta na
prestizowej ulicy, nadal twierdzisz ze to haracz?
ja twierdze ze to baaaardzo tanio, mysle ze taki lokal firmie mozna
wynajac spokojnie za 1500 jak nie lepiej
jednak twoja wyobraznia szfankuje mimo wszystko ;)



Szuwaks - 17 Paź 2006, 13:09
Witam,

| To są zbójeckie metody, a jak za dwa lata, urząd odzyska dług, bo np
| komornik coś zajmie i sprzeda to ta kasa wróci do nowego najemcy?
a jesli nie odzyska, bo dluznik nie zyje to co?



Wypadek przy pracy.
Jak zaciągne kredyt gotówkowy w banku i za tydzień zginę tragicznie to co
się dzieje z kasą, którą przehulałem?

| Nie przekonuje mnie to.
nie musi, wystarczy ze przekonuje wlascicieli i zainteresowanych najmem



Przekonuje bo jest to sposób na łatwą i naiwną kasę.

powiedz mi jeszcze sprawdziles moze ile za taki lokal bedziesz musial
zaplacic jesli nie bedzie zadluzony?




pewnie nie, wiec teraz cos ci napisze, ja swoja kawalerke 26 metrow na
grochowie wynajalem za 900 miesiecznie plus liczniki, wynajela osoba
prywatna, jakbym sie uparl i szukal dalej mysle ze spokojnie wynajalbym za
1000



No pewnie, że tak.
I zgadzam się, że być może ktoś się na wyższą stawkę skusi.

teraz sobie te 21 tysi podziel przez 36 miesiecy wychodzi okolo 600 zeta
plus te 420 daje troche ponad tysiac, za lokal w centrum miasta na
prestizowej ulicy, nadal twierdzisz ze to haracz?



Stary, wejście z bramy, 2 pietro mały lokal....
restiż to jest nad apteką na rogu NS i Smolnej :)

ja twierdze ze to baaaardzo tanio, mysle ze taki lokal firmie mozna
wynajac spokojnie za 1500 jak nie lepiej



Jasne, cena jest kwestią umowy, towar jest tyle wart ile chce dać za niego
nabywca.
Jednak miasto powinno trzymać sie innych reguł.

Jeśli lokal kosztował 400 zł mies to przy zadłużeniu 24000 zł daje to 60
miesięcy, czyli 5 lat.
Przez tyle czasu administrator tolerował niepłacenie?

jednak twoja wyobraznia szfankuje mimo wszystko ;)



Nie, nie.
Wyobrażam sobie na przykład, że idę do lizingodawcy po samochód.
Chcę używany by było taniej.
I słyszę:
- OK, tu jest dwulatek ze średnim wypasem za 400 zł miesięcznie, pasuje?
- jasne.
- no dobra, ale poprzedni właściciel zapłacił tylko dwie raty i pojechał do
Rosji. Zalega nam 8800, więc proszę najpierw zapłacić tą zaległość.
To nie jest zbójecka metoda? odrabiania swoich strat? :)



Szuwaks - 17 Paź 2006, 13:26
Witam,

| Ciekawa metoda - przyjrzałeś się czynszom i zadłużeniem do ściągnięcia?
przyjzalem sie, ale nie mam porownania w stosunku do lokali
niezadluzonych, masz takie i mozesz powiedziec ze te ceny sa wyjatkowo
"zbojeckie"?



No jak to, szerszen, przeciez jest to na stronach ZGN.waw.pl

| To jest próba przerzucenia kosztów na nowego najemcę, a jednocześnie
| próba maskowania własnej niekompetencji. Takie leczenia syfa pudrem.
bzdyry wacpan opowiadasz, to proba zachowania "plynnosci finansowej" ;)



Ty jesteś z zawodu satyrykiem? :)
Bo jakoś tak mi to pachnie.
Dobrze, że wziąłeś tą płynność w pazurki :)))

a w kazdym razie odzyskania kasy, ktora widac uznali juz za
niedoodzyskania



jakoś nie uznano jej za nieodzyskalną, jeśli przełożyli odzysk na nowego
najemcę.

i skad zalozenie o niekompetencji, bo co, nie moga odzyskac dlugu?



Patrz moja odpowiedź na Twój post.
5 lat  nieściągalności  to jest udolność?

moze powinienes zostac "komornikiem" skoro jestes taki kompetentny i na
wszystko znalazlbys rade, swiat od razu bylby lepszy



E, co Ty, nie Futrzak.
On jest zdaje się Wykształciuchem, więc nikt mu tej fuchy nie da :)))



Artur 'futrzak' Maśląg - 17 Paź 2006, 14:23

(...)

No jak to, szerszen, przeciez jest to na stronach ZGN.waw.pl



Owszem, jest. Dodatkowo mowa jest o wynajmie na trzy lata, a zadłużenia
są za dłuższy czasokres.

Dobrze, że wziąłeś tą płynność w pazurki :)))



W normalnym układzie problem sie zaczyna przy zaleganiu z czynszem
miesiąc, dwa, trzy, ale 5 lat?

jakoś nie uznano jej za nieodzyskalną, jeśli przełożyli odzysk na nowego
najemcę.



Dodatkowo określono czas najmu.

Patrz moja odpowiedź na Twój post.
5 lat  nieściągalności  to jest udolność?



Wolę tego nie nazywać po imieniu...

E, co Ty, nie Futrzak.
On jest zdaje się Wykształciuchem, więc nikt mu tej fuchy nie da :)))



Proszę w moim kierunku takich epitetów nie kierować. ;)
Za SGPiS już mi sie oberwało 'czerwonym pająkiem', IPI PAN chcieli
zlikwidować. :( Całe szczęście, że mało kto się czepia PW ;)



szerszen - 18 Paź 2006, 02:38




to jest co najwyzej czynsz, a gdzie zarobek?

Stary, wejście z bramy, 2 pietro mały lokal....



ale na znanej ulicy w centrum miasta, taki adres na pieczatce dla
niektorych wart jest tej ceny ;)

Jednak miasto powinno trzymać sie innych reguł.



a jakich?
powinno komus doplacac do tego ze chce miec biuro w centrum?

Jeśli lokal kosztował 400 zł mies to przy zadłużeniu 24000 zł daje to 60
miesięcy, czyli 5 lat.
Przez tyle czasu administrator tolerował niepłacenie?



hmm
czytasz ty czasem grupe prawna i problemy dotyczace najmu lokali i
problemy z tego wynikajace jak delikwent przestaje placic?
jakby mozna tak nieplacacedo lokatora/najemce wywalic na ryj z lokalu
kiedy sie chce bo nie zaplacicl np 3 kolejnych czynszy i nie rokuje ich
zaplaty, to odrazu lepiejbym sie poczul

jednak niestety nasze prawo chroni takich pasozytow, wiec nieudolnosc jest
niestety po stronie prawa

- no dobra, ale poprzedni właściciel zapłacił tylko dwie raty i pojechał
do Rosji. Zalega nam 8800, więc proszę najpierw zapłacić tą zaległość.
To nie jest zbójecka metoda? odrabiania swoich strat? :)



nadal chyba nie do konca rozumiesz :)
w przypadku lisingu, samochod staje sie twoja wlasnoscia, czyli defacto go
kupujesz

w tym przypadku, te 400 zeta to jest litylko czynsz, nic poza tym, treszta
tego dlugu ktora musiz zaplacic, to zarobek za wynajem
ok odrocmy kota ogonem, mamy ten sam lokal tylko nie mam mowy o
zadluzeniu, natomiast miesiecznie musisz za niego placic 1200, nadal
uwazasz ze to zbojecka metoda?



szerszen - 18 Paź 2006, 02:42


miesiąc, dwa, trzy, ale 5 lat?



ok, i masz w tym lokalu samotna matke z dzieckim ktora nie placi i mowi ci
prosto w oczy, ze nie zaplaci, usun ja z niego, powodzenia, oczywiscie
usun ja zgodnie z prawem

jak zrobisz to od dzis do konca roku stawiam ci flaszke :)

Dodatkowo określono czas najmu.



okreslono bo wyliczono sobie optymalny czas, aby odzyskac stracone
pieniadze, a nie doplacic do interesu

Wolę tego nie nazywać po imieniu...



po imieniu to sie nazywa gowniane prawo chroniace naciagaczy i zlodziei



Artur Maśląg 'futrzak' - 18 Paź 2006, 03:15

(...)

ok, i masz w tym lokalu samotna matke z dzieckim ktora nie placi i mowi ci prosto w oczy, ze nie zaplaci, usun ja z
niego, powodzenia, oczywiscie usun ja zgodnie z prawem



A co ma do tego samotna matka z dzieckiem? Czy Ty w ogóle czytałeś
o czym jest mowa?

jak zrobisz to od dzis do konca roku stawiam ci flaszke :)



Dziękuję, ja się tym nie zajmuję.

okreslono bo wyliczono sobie optymalny czas, aby odzyskac stracone pieniadze, a nie doplacic do interesu



Ciekawa interpretacja...

po imieniu to sie nazywa gowniane prawo chroniace naciagaczy i zlodziei



No właśnie.

Dla porządku przytoczę jescze raz, czego tyczy przetarg, ponieważ
jak widzę mało kto się zapoznał z tym materiałem, natomiast krążą
już legendy o samotnych matkach :(

<cite
Na podstawie § 7 ust.1 i § 8 Zarządzenia nr 2128/2005 Prezydenta m. st. Warszawy
z dnia 20 stycznia 2005r. w sprawie określenia trybu i czynności związanych
z oddawaniem w najem lub dzierżawę lokali użytkowych w domach wielolokalowych
oraz zakresu działania i trybu pracy komisji konkursowych
oraz uchwały Zarządu Dzielnicy Śródmieście nr 4158/2006 z dnia 26 września 2006 r.
ogłasza się konkurs ofert na najem lokali użytkowych na okres do trzech lat.

( z wymogiem spłaty zadłużenia widniejącego na koncie lokalu )

(...)

3. Dopuszczalna branża w lokalach:

Dopuszcza się wynajem lokali użytkowych na każdą działalność gospodarczą
(oprócz zabronionych prawem) pod warunkiem, iż własnym staraniem
i na własne ryzyko najemca uzyska konieczne zezwolenia do prowadzenia
wskazanej działalności, w tym zgody Wspólnoty Mieszkaniowej w przypadku
ingerencji w części wspólne nieruchomości przy remoncie lokalu.
W przypadku wspólnego wejścia z klatki schodowej wraz z mieszkańcami,
najemca jest zobowiązany do uwzględnienia konieczności ograniczenia
rotacji osób.

</cite

Proponuję szczegółowe zapoznanie się z przytaczanym materiałem.



szerszen - 18 Paź 2006, 04:40


o czym jest mowa?



teoretycznie nic, choc niewiadomo kto uzytkowal ten lokal wczesniej, jakie
bylo jego zastosowanie, wiemy tylko jakie ma teraz miec
a jak najemca "komercyjny" bedzie sprytny, to sprawa jego wywalenia z
lokalu za ktory nie placi, tez bedzie sie ciagnela dlugo, a zadluzenie w
tym czasie bedzie rosnac

chodzi o to ze jak juz kogos wpuscisz na "kwadrat" to jak nie bedzie
chcial, nie da sie latwo usunac

Dla porządku przytoczę jescze raz, czego tyczy przetarg, ponieważ
jak widzę mało kto się zapoznał z tym materiałem, natomiast krążą
już legendy o samotnych matkach :(




usuniecie kogos z lokalu nie jest takim hop-siup, nezaleznie od tego czy
jest to osoba prywatna czy firma



Kaja - 18 Paź 2006, 06:13


to jest co najwyzej czynsz, a gdzie zarobek?

| Stary, wejście z bramy, 2 pietro mały lokal....

ale na znanej ulicy w centrum miasta, taki adres na pieczatce dla
niektorych wart jest tej ceny ;)



Szuwaks zrobił tutaj chyba małą podpuchę. Współpracuje (a może i
pracuje) w Ratuszu. Prowadzi (tak mi się zdaje) Fundację "Promocja
Warszawy". Nie raz pisał z tego adresu e-mailowego. Może mi się zdaje,
ale uważam, że Szuwaks powinien o tych mieszkaniach wiedzieć z pierwszej
ręki, a nie zadawać takie głupie pytania na tej grupie.



Artur Maśląg 'futrzak' - 18 Paź 2006, 08:24

(...)

| A co ma do tego samotna matka z dzieckiem? Czy Ty w ogóle czytałeś
| o czym jest mowa?

teoretycznie nic, choc niewiadomo kto uzytkowal ten lokal wczesniej, jakie bylo jego zastosowanie, wiemy tylko jakie
ma teraz miec



Napiszę tak - radziłem wcześniej, byś się z tym materiałem zapoznał,
ale jak widzę dalsza dyskusja sensu nie ma. Przy każdym lokalu
była informacja jak działalność była tam prowadzona etc.

EOT



Szuwaks - 18 Paź 2006, 15:26
Witam,

to jest co najwyzej czynsz, a gdzie zarobek?



Cena czynszu zawiera tak zwaną marżę, która zapewnia zysk.
Nikt nie wynajmuje po kosztach.
Jeśli wynająłeś swoja kawalerkę (czy co tam) za 900 zł i zawarty jest w tym
czynsz w wysokości 400 zł to znaczy, że masz 500 zł marży.
Z tego zapłacisz podatek (jeśli płacisz) i zostaje Ci po pewien zysk brutto,
który podlega kolejnemu opodatkowaniu.
Twój zysk netto, czyli to co spokojnie możesz przetracić, to jest jakaś
kwota (na przykład 300 zł)

| Stary, wejście z bramy, 2 pietro mały lokal....
ale na znanej ulicy w centrum miasta, taki adres na pieczatce dla
niektorych wart jest tej ceny ;)



Nie przesadzaj, snobizm?

| Jednak miasto powinno trzymać sie innych reguł.
a jakich?
powinno komus doplacac do tego ze chce miec biuro w centrum?



Przeginasz, mówimy poniekąd o nieudolności w zarządzaniu majątkiem trwałym
będącym w zarządzie miasta.
Czyżbyś męczył kota?

czytasz ty czasem grupe prawna i problemy dotyczace najmu lokali i
problemy z tego wynikajace jak delikwent przestaje placic?



Nie, nie czytam.
Nie jest to wiarygodne.
Jedynym wiarygodnym źródłem informacji są posty Michał Jankowskiego o tym
jak gdzie dojechać w Warszawie :)

jakby mozna tak nieplacacedo lokatora/najemce wywalic na ryj z lokalu
kiedy sie chce bo nie zaplacicl np 3 kolejnych czynszy i nie rokuje ich
zaplaty, to odrazu lepiejbym sie poczul



Mówimy o komercji nie o socjalu.
Przykład który podałem (Nowy Świat) to biuro.
Ktoś tam prowadził działalność a nie mieszkał.

nadal chyba nie do konca rozumiesz :)
w przypadku lisingu, samochod staje sie twoja wlasnoscia, czyli defacto go
kupujesz



Jesteś w błędzie.
Samochód jest własnością leasingodawcy.
Umowa określa możliwość odkupienia, za kwotę lub pewien procent, samochodu
po okresie leasingowania określonym umową.

w tym przypadku, te 400 zeta to jest litylko czynsz, nic poza tym, treszta
tego dlugu ktora musiz zaplacic, to zarobek za wynajem



Jesteś w błedzie.
Ta reszta, to pokrycie staraty wynikającej z nieudolnej administracji i
egzekucji należności.
Przypominam, że w podanym przeze mnie przypadku jest to 5 lat.

ok odrocmy kota ogonem, mamy ten sam lokal tylko nie mam mowy o
zadluzeniu, natomiast miesiecznie musisz za niego placic 1200, nadal
uwazasz ze to zbojecka metoda?



Nie, nie uważam tego za zbójecką metodę bo:
- cena za lokal jest sprawą umowną między stronami, czyli jeśli ktoś chce
tyle zapłacić to płaci, jak nie chce nie wynajmuje i nie płaci.
- jest to kwestia wynajmującego jak kalkuluje cenę, swoją marżę i pokrycie
strat.
- jeśli wynajmujący znajdzie chętnego na taką kwotę to jego sukces. Jeśli
nie to kolejnym krokiem, by ni zwiększać kosztów - obniża cenę (patrz choćby
sezonowe wyprzedaże)



Szuwaks - 18 Paź 2006, 15:50
Witam,

Szuwaks zrobił tutaj chyba małą podpuchę. Współpracuje (a może i pracuje)
w Ratuszu. Prowadzi (tak mi się zdaje) Fundację "Promocja Warszawy". Nie
raz pisał z tego adresu e-mailowego. Może mi się zdaje, ale uważam, że
Szuwaks powinien o tych mieszkaniach wiedzieć z pierwszej ręki, a nie
zadawać takie głupie pytania na tej grupie.



- Szuwaks nie zrobił podpuchy
- Szuwaks nie pracuje w UM
- Szuwaks nie prowadzi Fundacji "Promocja Warszawy"
- Szuwaks nigdy nie pisał na grupę z tego (jakiego?) adresu e-mail
- Szuwaks nie wie o mieszkaniach z pierwszej ręki
- Szuwaks nie pisał o mieszkaniach
- Szuwaks nie zadawał głupich pytań na tej grupie (takich nie ma, są tylko
głupie odpowiedzi)

Kaju, spotkaliśmy się w 2000 roku, pierwszy i ostatni raz, na Paradzie
Internautów, gdzie p.r.w. występowało razem z Zarządem Miasta.
Obserwując od tamtej pory Twoje posty na warszawskiej grupie Usenetowej,
tracę wiarę w jasność Twoich wypowiedzi.
Przykro mi z tego powodu.
A pomyśleć, że jakiś czas byliśmy sąsiadami.



Szuwaks - 18 Paź 2006, 15:51
Witam,

Użytkownik "Artur 'futrzak' Maśląg"
| W normalnym układzie problem sie zaczyna przy zaleganiu z czynszem
| miesiąc, dwa, trzy, ale 5 lat?
ok, i masz w tym lokalu samotna matke z dzieckim ktora nie placi i mowi ci
prosto w oczy, ze nie zaplaci, usun ja z niego, powodzenia, oczywiscie
usun ja zgodnie z prawem



Widzę, że ściemniasz wątek.
Rozmawiamy o wynajmnie komercyjnym.
 Obudż się!! :)



Szuwaks - 18 Paź 2006, 15:53
Witam,


| o czym jest mowa?
| teoretycznie nic, choc niewiadomo kto uzytkowal ten lokal wczesniej,
| jakie bylo jego zastosowanie, wiemy tylko jakie ma teraz miec
Napiszę tak - radziłem wcześniej, byś się z tym materiałem zapoznał,
ale jak widzę dalsza dyskusja sensu nie ma. Przy każdym lokalu
była informacja jak działalność była tam prowadzona etc.



Oto Usenet cały.
Ktoś rozmawia choć nie wie o czym. :(


Marek Włodarz - 18 Paź 2006, 15:01

Jeśli wynająłeś swoja kawalerkę (czy co tam) za 900 zł i zawarty jest w tym
czynsz w wysokości 400 zł to znaczy, że masz 500 zł marży.
Z tego zapłacisz podatek (jeśli płacisz) i zostaje Ci po pewien zysk brutto,
który podlega kolejnemu opodatkowaniu.



Hm... czegoś nie rozumiem. Jakiemu kolejnemu opodatkowaniu?

Pozdrawiam,
Marek W.



Artur 'futrzak' Maśląg - 18 Paź 2006, 16:17

(...)

Oto Usenet cały.
Ktoś rozmawia choć nie wie o czym. :(



Słów szkoda. Tylko kto będzie prostował różne idiotyzmy?
Ja już jestem bliski rezygnacji z udziału w tym burdelu IRL.



Szuwaks - 18 Paź 2006, 16:18
Witam,


| brutto,
| który podlega kolejnemu opodatkowaniu.
Hm... czegoś nie rozumiem. Jakiemu kolejnemu opodatkowaniu?



PITa nie składasz?


Szuwaks - 18 Paź 2006, 16:20
Witam,


| Ktoś rozmawia choć nie wie o czym. :(
Słów szkoda. Tylko kto będzie prostował różne idiotyzmy?
Ja już jestem bliski rezygnacji z udziału w tym burdelu IRL.



IRL???
Artek, nie pasuj :)


Przemyslaw Popielarski - 18 Paź 2006, 16:25

| który podlega kolejnemu opodatkowaniu.
| Hm... czegoś nie rozumiem. Jakiemu kolejnemu opodatkowaniu?

PITa nie składasz?



Przeciez placisz albo ryczalt albo rozliczasz sie w PIT, wg Twoich
preferencji.
Nie jedno i drugie.



Marek Włodarz - 18 Paź 2006, 15:32

Witam,

| brutto,
| który podlega kolejnemu opodatkowaniu.
| Hm... czegoś nie rozumiem. Jakiemu kolejnemu opodatkowaniu?

PITa nie składasz?



Ale nie płacę po razu drugi podatku od rzeczy, od których już
zapłaciłem. Chyba żebym próg przekroczył, ale umiesz pokazać palcem,
z którego to źródła są te pieniądze ponad próg, jeśli masz więcej niż
jedno?

A jeśli ktoś prowadzi np. firmę i w ramach tej działalności wynajmuje
mieszkania, to płaci stały, liniowy podatek 19% i zapewniam cię, że
drugi raz tego samego mu nie opodatkują.

Pozdrawiam,
Marek W.



Szuwaks - 18 Paź 2006, 16:38
Witam,


Ale nie płacę po razu drugi podatku od rzeczy, od których już
zapłaciłem. Chyba żebym próg przekroczył, ale umiesz pokazać palcem,
z którego to źródła są te pieniądze ponad próg, jeśli masz więcej niż
jedno?



Nie jestem specjalistą od podaków.

A jeśli ktoś prowadzi np. firmę i w ramach tej działalności wynajmuje
mieszkania, to płaci stały, liniowy podatek 19% i zapewniam cię, że
drugi raz tego samego mu nie opodatkują.



Być może masz raję i oby tak było.
Czyli zysk jest większy. :)



Marek Włodarz - 18 Paź 2006, 16:08

Nie jestem specjalistą od podatków.



Ja też nie, ale elementarne zasady to chyba każdy powinien znać :

| A jeśli ktoś prowadzi np. firmę i w ramach tej działalności wynajmuje
| mieszkania, to płaci stały, liniowy podatek 19% i zapewniam cię, że
| drugi raz tego samego mu nie opodatkują.

Być może masz raję i oby tak było.



Bez być może, po prostu tak właśnie jest.

Czyli zysk jest większy. :)



Większy. Co nie zmienia faktu, że zapomniałeś o jednym drobiazgu - że
aby ten zysk mieć, trzeba zainwestować. Mówiąc krótko - zysk z
wynajmowania mieszkania jest zyskiem kapitałowym. Powiedzmy mam 100
tysięcy i kupuję kawalerkę, po czym ją wynajmuję - niech mam z tego
brutto[*] 500 zł miesięcznie, czyli 6 tysięcy rocznie. Zwróć uwagę, że to
zaledwie 6% od zainwestowanego kapitału - znacznie więcej można
uzyskać inwestując gdzie indziej. Już obligacje skarbowe dają więcej,
niektóre lokaty bankowe też - a umiejętnie lokując na giełdzie można
wyciągnąć dwa razy tyle...
[*] liczę brutto, bo inne metody też są opodatkowane i w taki sam
sposób.

Główna zaleta tej metody to fakt, że _ten_ kapitał raczej nie straci
na wartości, może jedynie zyskać. Ale z drugiej strony jest ryzyko, że
trafi się na kogoś, kto nie będzie płacił - wyrzucić go trudno, a w
dodatku może jeszcze mieszkanie zdewastować i będą dodatkowe koszty (a
ściągnąć je z byłego lokatora jest jeszcze trudniej, niż go wyrzucić...)

Pozdrawiam,
Marek W.



Kaja - 18 Paź 2006, 19:30

- Szuwaks nie prowadzi Fundacji "Promocja Warszawy"



Pomyliłam trochę nazwę. Fundacja Promocji Miasta St. Warszawy to chyba
to samo?

http://groups.google.pl/group/pl.regionalne.warszawa/browse_thread/th...
Kawałek Twojego cytatu:
  Z tego co wiem Fundacja Promocji Warszawy (Fundacja Promocji Warszawy i
  Stolic Regionalnych III RP) zostala powolana duzo wczesniej niz Fundacja
  Promocji Miasta Stolecznego Warszawy, ktorą reprezentuję. Mozna to
sprawdzic
  w Krajowym Rejestrze Sadowym

- Szuwaks nigdy nie pisał na grupę z tego (jakiego?) adresu e-mail



Oj, pisałeś kiedyś jakieś ogłoszenie. Nie chce mi się szukać.

Kaju, spotkaliśmy się w 2000 roku, pierwszy i ostatni raz, na Paradzie
Internautów, gdzie p.r.w. występowało razem z Zarządem Miasta.
Obserwując od tamtej pory Twoje posty na warszawskiej grupie Usenetowej,
tracę wiarę w jasność Twoich wypowiedzi.
Przykro mi z tego powodu.



Mnie też przykro, żeś taki obrażalski.
Jak Cię uraziłam, to sorry.

A pomyśleć, że jakiś czas byliśmy sąsiadami.



Przecież pisałeś na tej grupie, że wychowywałeś się, mieszkałeś na Woli,
a nie na Sadybie czy w Wilanowie.



masti - 18 Paź 2006, 19:40
Dnia pięknego 2006-10-19 o 01:30:39 osobnik zwany Kaja wystukał:

| - Szuwaks nie prowadzi Fundacji "Promocja Warszawy"

Pomyliłam trochę nazwę. Fundacja Promocji Miasta St. Warszawy to chyba
to samo?



a masz na to jakiś dowód? bo jak nie to się kwalifikuje na pomówienie.

| - Szuwaks nigdy nie pisał na grupę z tego (jakiego?) adresu e-mail

Oj, pisałeś kiedyś jakieś ogłoszenie. Nie chce mi się szukać.



ale nikt nie mówi o ogłoszeniu tylko ty o jakimś adresie. To jaki on był?



Kaja - 18 Paź 2006, 19:30

Dnia pięknego 2006-10-19 o 01:30:39 osobnik zwany Kaja wystukał:

| - Szuwaks nie prowadzi Fundacji "Promocja Warszawy"
| Pomyliłam trochę nazwę. Fundacja Promocji Miasta St. Warszawy to chyba
| to samo?

a masz na to jakiś dowód? bo jak nie to się kwalifikuje na pomówienie.



Spadaj ciotko. Adwokacina, szantażysta jakiś za dychę się znalazł.
I to na dodatek taki, który robi z igły widły i afery.
Na linka nie umie nawet kliknąć.

ale nikt nie mówi o ogłoszeniu tylko ty o jakimś adresie. To jaki on był?



A co to ciebie ciotko obchodzi?



masti - 18 Paź 2006, 20:52
Dnia pięknego 2006-10-19 o 01:30:02 osobnik zwany Kaja wystukał:

| Dnia pięknego 2006-10-19 o 01:30:39 osobnik zwany Kaja wystukał:

| | - Szuwaks nie prowadzi Fundacji "Promocja Warszawy"
| Pomyliłam trochę nazwę. Fundacja Promocji Miasta St. Warszawy to chyba
| to samo?

| a masz na to jakiś dowód? bo jak nie to się kwalifikuje na pomówienie.

Spadaj ciotko.



pomyliłaś pcie, Kaju :)

Adwokacina, szantażysta jakiś za dychę się znalazł.
I to na dodatek taki, który robi z igły widły i afery.
Na linka nie umie nawet kliknąć.



no właśnie kliknął i co ma z niego wynikać?

| ale nikt nie mówi o ogłoszeniu tylko ty o jakimś adresie. To jaki on był?

A co to ciebie ciotko obchodzi?



jeśli już to wujku, ciotko. A obchodzi bo rzucasz publicznie oskarżeniami,
postami itd.
To może je zdefiniujesz tak by było wiadaomo o czym piszesz. Chyna, że chcesz
się zachowywać jak obecny rząd.



Kaja - 18 Paź 2006, 21:08

  no właśnie kliknął i co ma z niego wynikać?

Jak nie wiesz o co chodzi to po co odpowiadasz? Po co piszesz?
Wpadłeś już w nałóg i na każdy post, który masz pod nosem odpowiadasz.
Jak automat, jak bot.

To może je zdefiniujesz tak by było wiadaomo o czym piszesz. Chyna, że chcesz
się zachowywać jak obecny rząd.



Czytaj ze zrozumieniem i powstrzymuj się.



masti - 18 Paź 2006, 21:18
Dnia pięknego 2006-10-19 o 03:08:04 osobnik zwany Kaja wystukał:

  no właśnie kliknął i co ma z niego wynikać?

Jak nie wiesz o co chodzi to po co odpowiadasz? Po co piszesz?



bo chcę się dowiedzieć o co chodzi?

Wpadłeś już w nałóg i na każdy post, który masz pod nosem odpowiadasz.
Jak automat, jak bot.



nie wyrobię odpowiadać na wszystkie :)
klawiatura mi padnie po 2 dniach.

| To może je zdefiniujesz tak by było wiadaomo o czym piszesz. Chyna, że
| chcesz się zachowywać jak obecny rząd.

Czytaj ze zrozumieniem i powstrzymuj się.



 czytam ze zrozumieniem., tylko nie wiem przd czym się ma  powstrzymywać.
Oświecisz mnie?



szerszen - 19 Paź 2006, 03:44

Cena czynszu zawiera tak zwaną marżę, która zapewnia zysk.



w tym wypadku sa to oplaty podstawowe za niektore media, uslugi,
utrzymanie bloku/kamienicy w stanie nadajacym sie do uzytku, nie ma tu
zarobku jakotakiego, jest to oplata jaka musi poniesc kazdy mieszkajacy w
tej lokalizacji niezaleznie czy bedzie to mieszkanie wynajmowal do celow
prywatnych czy komercyjnych, oraz niezaleznie od tego czy je kupi czy nie

Nie przesadzaj, snobizm?



snobizm, marketing, pr, nazywaj to jak chcesz, dla niektorych jest to
wartosc wymierna

Przeginasz, mówimy poniekąd o nieudolności w zarządzaniu majątkiem
trwałym będącym w zarządzie miasta.



nie kazdy dlug da sie sciagnac, procedury eksmisji tez sa rozne, nie wiesz
co sie dzialo i jak sie dzialo

Nie, nie czytam.
Nie jest to wiarygodne.



polecam sie zainteresowac, ot chocby z czystej ciekawosci, dla
uswiadomienia pewnych faktow powiem ci cos takiego, jesli wyjedziesz z
kraju na pol roku, ja sie wlamie do twojego mieszkania i beda tam przez
nikogo nie niepokojony mieszkal powyzej 3 miesiecy, nie wywalisz mnie z
niego bez stosownej batali sadowej, takie mamy fajne prawo

Mówimy o komercji nie o socjalu.
Przykład który podałem (Nowy Świat) to biuro.
Ktoś tam prowadził działalność a nie mieszkał.



ok, zgadza sie, co nie zmienia postaci rzeczy ze i tak bez stosownego
wyroku, asysty odpowiednich sluzb, nie wywalisz delikwenta z lokalu jesli
sam tego dobrowolnie nie zrobi

Jesteś w błędzie.
Samochód jest własnością leasingodawcy.
Umowa określa możliwość odkupienia, za kwotę lub pewien procent,
samochodu po okresie leasingowania określonym umową.



umowa okresla i przewanie jest to taka kwota ze wiekszosc odkupuje

Jesteś w błedzie.
Ta reszta, to pokrycie staraty wynikającej z nieudolnej administracji i
egzekucji należności.
Przypominam, że w podanym przeze mnie przypadku jest to 5 lat.



ty nadal liczysz tylko czynsz, zadna spoldzielnia nie wynajmuje komercjnie
lokali tylko za wielkosc czynszu, takze jestes w bledzie, bo zadluzenie
tego lokalu moze siegac nop roku lub poltora
zwyczajnie sie to nie oplaca, bo woleliby taki lokal sprzedac, jednorazowy
zastrzyk duzej gotowki, a i tak ta kwote co miesiac by dostawali, gdzie tu
sens gdzie logika

Nie, nie uważam tego za zbójecką metodę bo:
- cena za lokal jest sprawą umowną między stronami, czyli jeśli ktoś
chce tyle zapłacić to płaci, jak nie chce nie wynajmuje i nie płaci.
- jest to kwestia wynajmującego jak kalkuluje cenę, swoją marżę i
pokrycie strat.
- jeśli wynajmujący znajdzie chętnego na taką kwotę to jego sukces.
Jeśli nie to kolejnym krokiem, by ni zwiększać kosztów - obniża cenę
(patrz choćby sezonowe wyprzedaże)



wiec co sie czepiasz, jak ktos zaplaci w takim wypadku taniej niz te 1200,
chetni sie znajduja, kasa zostaje odzyskana, wszyscy sie ciesza tylko ty
marudzisz



szerszen - 19 Paź 2006, 03:46

Widzę, że ściemniasz wątek.
Rozmawiamy o wynajmnie komercyjnym.
Obudż się!! :)



rozumiem ze przy wynajmie komercyjnym, mozesz sobie po niezaplaceniu np 3
kolejnych czynszow wystawic wszystkie bety najemcy na ulice, powodzenia,
ciekawe kto ci bedzie paczki do wiezienia nosil



MC - 19 Paź 2006, 04:14

Widzę, że ściemniasz wątek.



Szuwaks, proponuję żebyś nie wciągał grupy w swoją prywatna wojnę z urzędem.
Twoje zarzuty sa mało poważne i mało kto je podziela.



Szuwaks - 19 Paź 2006, 08:24
Witam,

Szuwaks, proponuję żebyś nie wciągał grupy w swoją prywatna wojnę z
urzędem. Twoje zarzuty sa mało poważne i mało kto je podziela.



Zanim mi cokolwiek zaproponujesz miej odwagę odpowiedzieć kiedy to ja
zrobiłem z urzędu głupka.
Jak na razie to Twoje wypowiedzi  to próby wmanewrowywania mnie w jakieś
dziwne sprawy i kolejne bezpodstawne oskarżenia o jakieś ataki na urząd
miasta.
Chłopie weź się wreszcie przejrzyj w lustrze i zastanów nad tym co
wypisujesz.
Bo albo jesteś szczeniakiem, który nie rozumie za bardzo co pisze albo
cynicznym politykierem stosującym brudne zagrywki.



Szuwaks - 19 Paź 2006, 08:25
Witam,

rozumiem ze przy wynajmie komercyjnym, mozesz sobie po niezaplaceniu np 3
kolejnych czynszow wystawic wszystkie bety najemcy na ulice, powodzenia,
ciekawe kto ci bedzie paczki do wiezienia nosil



Hmmm, na ulicę, to raczej nie, ale do magazynu, czemu nie?
Zmiana zamków i finito.



szerszen - 19 Paź 2006, 08:29

Hmmm, na ulicę, to raczej nie, ale do magazynu, czemu nie?
Zmiana zamków i finito.



hehe
powodzenia
a najemca idzie na policje, zglasza wlamanie do lokalu i ze wlasnie
zniknal z lokalu sejf w ktorym byl milion dolarow, albo jakis kossak ;)
jak jeszcze bedzie mial jakis kwit potwierdzjacy posiadanie takiego
drogocennego przedmiotu czy odpowiednio duzej ilosci kasy to lezysz i
beczysz, siedzisz albo nie wyplacisz sie do konca zycia



kpawlak - 19 Paź 2006, 12:45

Zanim mi cokolwiek zaproponujesz miej odwagę odpowiedzieć kiedy to ja
zrobiłem z urzędu głupka.
Jak na razie to Twoje wypowiedzi  to próby wmanewrowywania mnie w jakieś
dziwne sprawy i kolejne bezpodstawne oskarżenia o jakieś ataki na urząd
miasta.
Chłopie weź się wreszcie przejrzyj w lustrze i zastanów nad tym co
wypisujesz.
Bo albo jesteś szczeniakiem, który nie rozumie za bardzo co pisze albo
cynicznym politykierem stosującym brudne zagrywki.



Witam!

Czemu wdajesz sie w "szarpaczke" z gimnazjalistami? Nikt z boku nie
pozna, ze nie jestes dorosly...

Sluzba!

Uklony

kpawlak



MC - 19 Paź 2006, 14:04

| Szuwaks, proponuję żebyś nie wciągał grupy w swoją prywatna wojnę z
| urzędem. Twoje zarzuty sa mało poważne i mało kto je podziela.

Zanim mi cokolwiek zaproponujesz miej odwagę odpowiedzieć kiedy to ja
zrobiłem z urzędu głupka.



Przynudzasz jak stara płyta. Odwaga nie ma z tym nic wspólnego, co najwyżej
twoje zaległe przeprosiny. Póki co nie masz prawa pytać mnie o tamtą uwagę.

Jak na razie to Twoje wypowiedzi  to próby wmanewrowywania mnie w jakieś
dziwne sprawy i kolejne bezpodstawne oskarżenia o jakieś ataki na urząd
miasta.



Chyba masz rozdwojenie jaźni. Czy to niejaki Szuwaks nie rozpoczął tego
wątku? Czy nie jest on jedną wielką żałościwą pretensją do miasta? Powtarzam
pytanie, jaki jest stopień aprobaty dla twojego stanowiska?

Chłopie weź się wreszcie przejrzyj w lustrze i zastanów nad tym co
wypisujesz.



Wypisuje to z litości nad tobą. Reszta milczy zażenowana.

Bo albo jesteś szczeniakiem, który nie rozumie za bardzo co pisze albo
cynicznym politykierem stosującym brudne zagrywki.



Mierzysz innych swoją miarą.



masti - 19 Paź 2006, 14:40
Dnia pięknego 2006-10-19 o 20:04:46 osobnik zwany MC wystukał:

| Szuwaks, proponuję żebyś nie wciągał grupy w swoją prywatna wojnę z
| urzędem. Twoje zarzuty sa mało poważne i mało kto je podziela.

| Zanim mi cokolwiek zaproponujesz miej odwagę odpowiedzieć kiedy to ja
| zrobiłem z urzędu głupka.

Przynudzasz jak stara płyta. Odwaga nie ma z tym nic wspólnego, co najwyżej
twoje zaległe przeprosiny. Póki co nie masz prawa pytać mnie o tamtą uwagę.



a ja mam i pytam. To kiedy odpowiesz na moje pytanie?

| Jak na razie to Twoje wypowiedzi  to próby wmanewrowywania mnie w jakieś
| dziwne sprawy i kolejne bezpodstawne oskarżenia o jakieś ataki na urząd
| miasta.

Chyba masz rozdwojenie jaźni. Czy to niejaki Szuwaks nie rozpoczął tego
wątku? Czy nie jest on jedną wielką żałościwą pretensją do miasta? Powtarzam
pytanie, jaki jest stopień aprobaty dla twojego stanowiska?



Polecam odwiedziny w podstawówce. tam uczą czytania ze zrozumieniem.

| Chłopie weź się wreszcie przejrzyj w lustrze i zastanów nad tym co
| wypisujesz.

Wypisuje to z litości nad tobą. Reszta milczy zażenowana.



Jakoś nie milczę i cały czas czekam na Twoją odpowiedź na zaległe pytania.

| Bo albo jesteś szczeniakiem, który nie rozumie za bardzo co pisze albo
| cynicznym politykierem stosującym brudne zagrywki.

Mierzysz innych swoją miarą.



a co zrobiłeś, zeby nie uważano cie za takiego gówniarza?



Kaja - 19 Paź 2006, 15:43

| Jak nie wiesz o co chodzi to po co odpowiadasz? Po co piszesz?

bo chcę się dowiedzieć o co chodzi?



Podetknęłam linka pod nos przecież. Zresztą cofnij się do wcześniejszych
postów i jeszcze raz przeczytaj. Poza tym to ani Ciebie ani Twojego
postu nie dotyczy.



masti - 19 Paź 2006, 16:21
Dnia pięknego 2006-10-19 o 21:43:32 osobnik zwany Kaja wystukał:

| Jak nie wiesz o co chodzi to po co odpowiadasz? Po co piszesz?

| bo chcę się dowiedzieć o co chodzi?

Podetknęłam linka pod nos przecież. Zresztą cofnij się do wcześniejszych
postów i jeszcze raz przeczytaj. Poza tym to ani Ciebie ani Twojego
postu nie dotyczy.



A odpowiedziałaś na  moje pytanie? Ponieważ nie widzę odpowiedzi to zadam Ci
jeszcze raz:
"a masz na to jakiś dowód? bo jak nie to się kwalifikuje na pomówienie."
Nieważne czy to dotyczy mnie czy Szuwaksa. Podajesz linkan do postu anonima,
który pomawia Szuwaksa o korumpowanie urzędników, co jak się później okazuje
nie jest prawdą. To albo podasz sygnaturę akt pod którą zgłosiłaś korupcję
prokuraturze albo odszczekasz oszczerstwa. Dla ułatwienia dodam, że to co
robisz podlega pod Kodeks Karny.



Szuwaks - 19 Paź 2006, 16:30
Witam,

| Hmmm, na ulicę, to raczej nie, ale do magazynu, czemu nie?
| Zmiana zamków i finito.
hehe
powodzenia
a najemca idzie na policje, zglasza wlamanie do lokalu i ze wlasnie
zniknal z lokalu sejf w ktorym byl milion dolarow, albo jakis kossak ;)
jak jeszcze bedzie mial jakis kwit potwierdzjacy posiadanie takiego
drogocennego przedmiotu czy odpowiednio duzej ilosci kasy to lezysz i
beczysz, siedzisz albo nie wyplacisz sie do konca zycia



No masz trochę racji.
Jednak istnieje coś takiego, jak komisyjne sikanie, czyli trzy cztery osoby
są świadkami takiej "eksmisji".
Poza tym są kamery, aparaty fotocyfrowe, asysta policji i ministra
sprawiedliwości :)
A o ten milion dolarów w sejfie to sie upomni skarbona za niezapłacony
czynsz i podatki :)



Szuwaks - 19 Paź 2006, 16:37
Wita,


ze nie jestes dorosly...



Ta szarpaczka ma już swoją historię :) :(
Ale masz rację, w tym przypadku.


Szuwaks - 19 Paź 2006, 16:51
Witam,

| Zanim mi cokolwiek zaproponujesz miej odwagę odpowiedzieć kiedy to ja
| zrobiłem z urzędu głupka.
Przynudzasz jak stara płyta. Odwaga nie ma z tym nic wspólnego, co
najwyżej twoje zaległe przeprosiny. Póki co nie masz prawa pytać mnie o
tamtą uwagę.



Tak mi sie wydaje, MC, że stosujesz skróty myślowe.
Pewnie nie wiesz, że nie trzeba być odważnym by przeprosić.
Trzeba być odważnym by przyznać sie do błędu.

Chyba masz rozdwojenie jaźni. Czy to niejaki Szuwaks nie rozpoczął tego
wątku?



Owszem, on rozpoczął ten wątek

Czy nie jest on jedną wielką żałościwą pretensją do miasta?



Niestety nie, nie do miasta, do ludków, którzy w imieniu miasta, czyli
ludzi, którzy tu mieszkają, zarządzają miniem miejskim.
Być może tego nie rozumiesz.

Powtarzam pytanie, jaki jest stopień aprobaty dla twojego stanowiska?



Koleś, pracujesz w ZGN?
Potrzebujesz rozpisania ankiety?
Przeczytaj cały wątek od początku (wątpię, że to zrobisz) i spróbuj go
zrozumieć (w co też wątpię).

Wypisuje to z litości nad tobą. Reszta milczy zażenowana.



Reszta? co to ozacza?

| Bo albo jesteś szczeniakiem, który nie rozumie za bardzo co pisze albo
| cynicznym politykierem stosującym brudne zagrywki.
| Mierzysz innych swoją miarą.



Nawet nie potrafisz użyć starego dobrego powiedzenia.
Cienki jesteś MC



Kaja - 19 Paź 2006, 16:52





[...]

Spadaj debilku.



masti - 19 Paź 2006, 17:08
Dnia pięknego 2006-10-19 o 22:52:46 osobnik zwany Kaja wystukał:


[...]

Spadaj debilku.



dlaczego spodziewałem się takiej odpowiedzi?
Nie potrafisz obronic tego co piszesz więc najłatwiej naskoczyć na zadających
niewygodne pytania?
To co odpowiesz?



Szuwaks - 19 Paź 2006, 17:13
Witam,


[...]
Spadaj debilku.



Kaja - 19 Paź 2006, 18:02

dlaczego spodziewałem się takiej odpowiedzi?
Nie potrafisz obronic tego co piszesz więc najłatwiej naskoczyć na zadających
niewygodne pytania?
To co odpowiesz?



To ja zadałam pytanie. Nie Tobie, a Ty mi zadajesz pytanie na moje pytanie.
Chyba Cię splonkuję, bo mam już dość namolnego gamonia.



Kaja - 19 Paź 2006, 18:05

Kaja,
wyłącz komputer i wyjdź na spacer.
Odetchnij świeżym sadybianym powietrzem i nie pisz takich rzeczy.
Szanuj samą siebie.



Zawsze siebie szanuję, ale mnie denerwują przygłupawe, namolne osoby.



szerszen - 20 Paź 2006, 02:31

No masz trochę racji.



pewnie ze mam :)

Jednak istnieje coś takiego, jak komisyjne sikanie, czyli trzy cztery
osoby są świadkami takiej "eksmisji".



oswszem tak, ale z prawomocnym wyrokiem, co od dluzszego czasu probuje ci
powiedziec, a uzyskanie tego wyroku to czesto dluga batalia sadowa, czy
juz teraz zaczynasz rozumiec skad moglo powstac tak duze zadluzenie?
to spora batalia sadowa w czasie ktorej najemca ma cie w dupie, nie placi
a jednoczesnie uzytkuje lokal w najlepsze



masti - 20 Paź 2006, 06:47
Dnia pięknego 2006-10-20 o 00:02:12 osobnik zwany Kaja wystukał:

| dlaczego spodziewałem się takiej odpowiedzi?
| Nie potrafisz obronic tego co piszesz więc najłatwiej naskoczyć na
| zadających niewygodne pytania?
| To co odpowiesz?

To ja zadałam pytanie. Nie Tobie, a Ty mi zadajesz pytanie na moje pytanie.
Chyba Cię splonkuję, bo mam już dość namolnego gamonia.



a plonkuj sobie do woli



Szuwaks - 20 Paź 2006, 07:23
Witam,

| Cena czynszu zawiera tak zwaną marżę, która zapewnia zysk.
w tym wypadku sa to oplaty podstawowe za niektore media, uslugi,
utrzymanie bloku/kamienicy w stanie nadajacym sie do uzytku, nie ma tu
zarobku jakotakiego, jest to oplata jaka musi poniesc kazdy mieszkajacy w
tej lokalizacji niezaleznie czy bedzie to mieszkanie wynajmowal do celow
prywatnych czy komercyjnych, oraz niezaleznie od tego czy je kupi czy nie



Czy aby przypadkiem to Ty ustalasz stawki za wynajem lokali użytkowych?
W nieruchomościach miejskich, komercyjnych?

wiec co sie czepiasz, jak ktos zaplaci w takim wypadku taniej niz te 1200,
chetni sie znajduja, kasa zostaje odzyskana, wszyscy sie ciesza tylko ty
marudzisz



Wtedy cenę reguluje rynek.
I nie ma gadania, proszę za 5 zł ale dopłata 10000 bo nie umiemy ściągnąć
długu.



szerszen - 20 Paź 2006, 07:43

Czy aby przypadkiem to Ty ustalasz stawki za wynajem lokali użytkowych?
W nieruchomościach miejskich, komercyjnych?



a co to ma do rzeczy?

I nie ma gadania, proszę za 5 zł ale dopłata 10000 bo nie umiemy
ściągnąć długu.



to ty sie uparles na to ze oni nie umieja, a moze nie moga, bo nie maja z
kogo, nie ma mozliwosci itd, jak wymyslisz sposob na toaby odzyskac kazdy
glug od kazdego to moze nawet nobla dostaniesz ;)



MC - 20 Paź 2006, 08:01

a ja mam i pytam. To kiedy odpowiesz na moje pytanie?



O co pytasz? Załatw naprzód sprawę ze swoim kumplem Szuwaksem.

Polecam odwiedziny w podstawówce. tam uczą czytania ze zrozumieniem.



Dziękuję bardzo za radę.

| Wypisuje to z litości nad tobą. Reszta milczy zażenowana.

Jakoś nie milczę i cały czas czekam na Twoją odpowiedź na zaległe pytania.



A gdzie jest twoja korespondencja na temat lokali, tematu tego wątku? Nie
mam tu na myśli pyskówki z kimkolwiek, ale merytoryczne stanowisko.

a co zrobiłeś, zeby nie uważano cie za takiego gówniarza?



Twoje zdanie mnie mało obchodzi. Jesteś tylko kopią.



Szuwaks - 20 Paź 2006, 17:25
Witam,

| Czy aby przypadkiem to Ty ustalasz stawki za wynajem lokali użytkowych?
| W nieruchomościach miejskich, komercyjnych?
a co to ma do rzeczy?



Wypowiadasz sie na temat składników czynszu i twierdzisz, że tam nie ma
zaplanowanego zysku, dlatego pytam.
Bo według wszyelkich znaków na niebie i na ziemi, każda cena zawiera zysk
(nawet ta z wyprzedaży przy marży 1 %).
Oczywiście można sprzedawać po kosztach a czasem i poniżej, jeśli bilans
wszystkich sprzedaży jest w miarę dodatni.

to ty sie uparles na to ze oni nie umieja, a moze nie moga, bo nie maja z
kogo, nie ma mozliwosci itd, jak wymyslisz sposob na toaby odzyskac kazdy
glug od kazdego to moze nawet nobla dostaniesz ;)



Jeśli nie mogę ściągnąć długu to zazwyczaj, niestety wpisuję go w stratę i
ostro tłumaczę sie przed zarządem (czy właścicielem).
Nie ukrywam, że nobel by sie przydał ale w tym przypadku to nieosiągalne. :)
Nie uparłem sie, tylko śmiem twierdzić, że jeśli ktoś przez 5 lat nic z tym
nie zrobił, to jest nieudolny.
Wiem jak działają sądy, z autopsji, ale nie każda sprawa musi kończyć się
sądem.
Naprawdę dziwię sie Twojemu przekonaniu, że odzyskiwanie długów za pomocą
obciążania nimi kolejnych najemców jest naturalne.



Szuwaks - 20 Paź 2006, 17:36
Witam,

| No masz trochę racji.
pewnie ze mam :)



Ale tylko trochę.
Nie ciesz sie zbytnio :)

| Jednak istnieje coś takiego, jak komisyjne sikanie, czyli trzy cztery
| osoby są świadkami takiej "eksmisji".

oswszem tak, ale z prawomocnym wyrokiem, co od dluzszego czasu probuje ci
powiedziec, a uzyskanie tego wyroku to czesto dluga batalia sadowa, czy
juz teraz zaczynasz rozumiec skad moglo powstac tak duze zadluzenie?
to spora batalia sadowa w czasie ktorej najemca ma cie w dupie, nie placi
a jednoczesnie uzytkuje lokal w najlepsze



Wydaje mi się, że łączysz sprawy lokali mieszkaniowych z użytkowymi.
Od początku rozmawiamy o lokalach użytkowych, które nie stanowią o osobistej
egzystencji (mam gdzie mieszkać, nie mam = pod most).
Rozdziel te dwa tematy i popatrz na to z punktu widzenia umowy handlowej.
Ja Ci udostępniam lokal do prowadzenia działalności, Ty mi za to płacisz i
użytkujesz.
Jak przestajesz płacić to nasza umowa określa co sie będzie działo dalej.
I zazwyczaj w takich umowach jest określone w jaki czasie powinieneś sie
wynieść.
No chyba, że lubimy sie i przez kolejne 5 lat utrzymuję Cię (biznesowo)
mając w perspektywie odzyskanie tej kasy od kolejnego najemcy :(



MC - 20 Paź 2006, 18:42

Tak mi sie wydaje, MC, że stosujesz skróty myślowe.
Pewnie nie wiesz, że nie trzeba być odważnym by przeprosić.
Trzeba być odważnym by przyznać sie do błędu.



To jakiś dziwoląg, ale jak sobie zyczysz. W takim razie czekam na Twoje
przyznanie sie do błędu.

Niestety nie, nie do miasta, do ludków, którzy w imieniu miasta, czyli
ludzi, którzy tu mieszkają, zarządzają miniem miejskim.
Być może tego nie rozumiesz.



Ciągle chcesz mi coś łumaczyć, a tu sprawa jest prosta. Dla osoby z zewnątrz
liczy się decyzja władz miasta. Czy podpis jest tego czy innego ludka nie ma
tu żadnego znaczenia. Zresztą w inaugurującym poście właśnie nalatujesz na
miasto, nie piszesz nic o ludkach. Więc skąd ten królik z kapelusza?

| Powtarzam pytanie, jaki jest stopień aprobaty dla twojego stanowiska?

Koleś, pracujesz w ZGN?



A ty?

| Wypisuje to z litości nad tobą. Reszta milczy zażenowana.
Reszta? co to ozacza?



Resztę grupy, chyba pisze wyraźnie.

Nawet nie potrafisz użyć starego dobrego powiedzenia.
Cienki jesteś MC



Nie zniżę się do poziomu pyskówki.



szerszen - 23 Paź 2006, 02:39

Wypowiadasz sie na temat składników czynszu i twierdzisz, że tam nie ma
zaplanowanego zysku, dlatego pytam.



o ile wlasciciel tych kamienic o ktorych mowa dziala na podobnych zasadach
jak spoldzielnia to nawet nie ma prawa byc zysku, ale jakby nie o tym mowa

mowa o tym ze w ta ktowa 400 zeta jest kwota taka sama jaka zaplaci ktos
kto jest wlascicielem tego lokalu, jak ktos kto go zamieszkuje
niekomercyjnie, stad mowie o zysku z najmu, a nie oplatach za lokal

Jeśli nie mogę ściągnąć długu to zazwyczaj, niestety wpisuję go w stratę
i ostro tłumaczę sie przed zarządem (czy właścicielem).



a oni postanowili go odzyskac w taki sposob

Nie uparłem sie, tylko śmiem twierdzić, że jeśli ktoś przez 5 lat nic z
tym nie zrobił, to jest nieudolny.



a ty nadal z tymi 5 latami, juz ci pisalem ze to moze byc duzo krotszy
okres, poza tym to rownie dobrze moze swiadczyc o procedurach prawnych i
opieszalosci polskiego sadownictwa

Wiem jak działają sądy, z autopsji, ale nie każda sprawa musi kończyć
się sądem.



jasne, wiec skad wiesz ze to nie sa wlasnie tylko takie sprawy, skad wiesz
czy jakby wszystkie sprawy z zadluzeniem lokali konczyly by sie sadem, to
tych mieszkan nie bylo by 5 razy wiecej?

Naprawdę dziwię sie Twojemu przekonaniu, że odzyskiwanie długów za
pomocą obciążania nimi kolejnych najemców jest naturalne.



nie mowie ze jest naturalen, ale czasme moze byc jedynym sposobem i
niekoniecznie musi swiadczyc o nieudolnosci



szerszen - 23 Paź 2006, 02:42

Jak przestajesz płacić to nasza umowa określa co sie będzie działo
dalej.
I zazwyczaj w takich umowach jest określone w jaki czasie powinieneś sie
wynieść.



jasne, a teraz wyegzekwuj warunki umowy jesli najemca tego nie chce
uczynic dobrowolnie, to ze umowa cos okresla, to jeszcze nie znaczy ze jak
trafisz na upartego najemce to wszystko tak gladko doprowadzisz do konca



Szuwaks - 24 Paź 2006, 02:16
Witam,

| Naprawdę dziwię sie Twojemu przekonaniu, że odzyskiwanie długów za pomocą
| obciążania nimi kolejnych najemców jest naturalne.
nie mowie ze jest naturalen, ale czasme moze byc jedynym sposobem i
niekoniecznie musi swiadczyc o nieudolnosci




jedynym wytłumaczeniem na tak olbrzymie zadłużenia jest jakiś dziwny układ
pomiędzy wynajmującym a najemcą.
Tamte 5 lat, które Cię tak denerwują, zaczęło się jeszcze za prezydentury
Kozaka i śmignęło przez Prezydenta Kaczyńskiego i dwóch p.o.
Takich lokali jest więcej, nie tylko ta klitka na Nowym Świecie.
Jest na przykład lokal przy Marszałkowskiej 77/79, dawniej siedziba
Czechosłowackiego Centrum Kultury, ostatnio sklep fotograficzny Galeria. Od
ponad pół roku stoi zamknięty. Nie podejrzewam by firma płaciła czynsz.
Czyli strata.
Ale miasto bogate jest, może poczekać, a cwani urzędnicy spróbują tą stratę
wyegzekwować na nowych najemcach.
A co! Będzie wynik, będzie premia. :)))


Gronkiewicz-Waltz: musimy się zadłużyć
Bialoleka powitala dwupedalskich terrorystow!
jak sie rozprawic z piratem drogowym?
Latwiej idzie zrozumiec...
Do kierownika grupy
Warszawa - kierowcy
Meldunek a podatek
regulamin promocji aster
Pierwsza ciezarowka w tunelu pod rondem ZS
Gest Warszawiaka
Dworzec Centralny stracony dla cywilizacji?
ZTM - kontrol
pytanie o ecdl
Sex na korytarzu, czyli okiem Wielkiego Brata...
PW czy PJWSTK? proszĂŞ o rade
Zestawienie postów z for dyskusyjnych | Index
Linki,